Największa gala w roku organizacji World Wrestling Entertainment rozpocznie się już za kilka godzin. W tym roku nie tylko będzie to wielki spektakl dla fanów na całym świecie, ale show będzie szczególnie wyjątkowe dla miłośników wrestlingu kobiet, ponieważ w tym roku po raz pierwszy w historii na karcie znalazły się aż cztery pojedynki z udziałem kobiet. Wiem, że będzie to brzmiało, jak coś prosto wyjętego ze słownika WWE, ale jest to wielki krok do przodu w rewolucji kobiet.

Mamy debiutową walkę z osobą, która ma możliwości na wprowadzenie kobiet we wrestlingu na nowy poziom, walki o mistrzostwa jeden na jednego, czego nie widzieliśmy od ponad dziesięciu lat oraz pojedynek z udziałem wszystkich innych kobiet, które również mają swoją szansę na zabłyśnięcie. Fani wrestlingu kobiet dobrze się modlą ostatnimi czasy. Jednakże, ponieważ mówimy o WWE, które ma tendencję do zepsucia nawet najbardziej logicznych planów, postanowiłem napisać ten artykuł w nadziei, że Vince McMahon zna język polski, przeczyta to i będzie wiedział, co zrobić. Zatem do dzieła!

squash

Alexa Bliss musi zostać zmiażdżona

Nie chce brzmieć zbyt ostro i niemile, ponieważ Alexa Bliss jest niezwykle utalentowaną gwiazdą i ma olbrzymi potencjał, ale odkąd przybyła na Monday Night Raw w zeszłym roku, jej panowanie było jednym z najgorszych epok terroru, jakich kiedykolwiek doświadczyłem. Chociaż nie jest moją ulubioną osobą, jeśli chodzi o zdolności w ringu, to nadrabia swoimi promami oraz odgrywaniem roli heela. Nie jestem również fanem tego, jak jest bookowana. Zdarzyły się pojedynki, w którym Alexa przez większość czasu dominowała w ringu nad zawodniczkami ewidentnie bardziej uzdolnionymi takimi jak Asuka, Bayley czy Sasha Banks.

Na WrestleManii musi być zupełnie inaczej. Żeby jej storyline z Nia’ią Jax wyszedł dobrze, Nia powinna ją totalnie zmiażdżyć w góra dwie minuty. Nie tylko postawi to Jax w dobrym świetle i popchnie ją do przodu w jej roli babyface’a, ale wyśle pozytywną wiadomość do odbiorców. Kilka lat temu LayCool również wyśmiewało się z tuszy Mickie James i największym błędem tego storylinu był fakt, że LayCool go wygrało, przez co WWE wysłało do świata wiadomość, że naśmiewanie się z kogoś jest okej. Mam nadzieje, że WWE ze strachu przed utraceniem sponsorów lub bycia oczernionym w sieci, postawi w tym przypadku słusznie. Poza tym zwycięstwo Jax jest niezwykle potrzebne dla czerwonej dywizji. Ktoś musi zakończyć Blissowy terror i osobiście nie mam żadnego problemu, z tym że będzie to Nia.

Ronda dominates

Ronda Rousey musi dominować

Jak już wcześniej wspomniałem, podpisanie kontraktu z Rondą Rousey może być jedną z najlepszych decyzji, jaką WWE ostatnio podjęło, jeśli chodzi o zatrudnianie ludzi. Chociaż niektórzy twierdzą, że czas Rousey jako gwiazdy już minął, wciąż jest wielką atrakcją i sprowadzi nowych widzów do produktu WWE. Umieszczenie jej w programie ze Stephanie McMahon ma swoje plusy i minusy. Zaletą jest fakt, że panie po swoim występie na WrestleManii 31 mają już swoją historię i wtedy podekscytowali sporą ilość fanów na przyszłe starcie, więc tutaj wykrywam logiczne posunięcie. Niestety poważnym problemem jest to, że jest to pierwsza walka Rousey w kwadratowym pierścieniu. Umieszczenie jej tam z kobietą, która ostatni raz walczyła w 2014 roku w dodatku po ponad dziesięcioletniej przerwie, może wypaść fatalnie. Spałbym dzisiaj lepiej, gdybym wiedział, że Ronde w ringu poprowadzi jakaś doświadczona zawodniczka.

Kto wie, być może panie stworzą razem coś niezwykłego. Osobiście uważam, że ostatnie tygodnie od Elimination Chamber były nie najlepsze dla postaci Rondy. Na Royal Rumble wszyscy byli podekscytowani, ale z czasem zaczęli zauważać, że jej umiejętności przy mikrofonie, zachowanie przed widownią oraz nawet takie szczegóły jak wyrazy twarzy, to rzeczy, nad którymi powinna popracować. Czego wciąż nie można jej odebrać, jest wiarygodność w jej niszczycielskie umiejętności waleczne. Z tego powodu WWE muszą postawić na jej najmocniejszą stronę i pozwolić jej zupełnie dominować nad Stephanie. Jeśli Stephanie będzie dominować, chociażby przez pięć sekund, to rzucę czymś o ścianę. Skoro już o tym mowa, to cały feud ze Stephanie był drobnym rozczarowaniem ze względu na partnera Rondy. Kurt Angle ledwo umie wstać z krzesła, a co dopiero walczyć w tym wieku. Jego motywy w tym feudzie również są niejasne i wzięte ni stąd, ni zowąd. Słyszałem, że Batista miał być jej partnerem, co dla mnie miałoby więcej sensu.

NXT win

Zawodniczka z NXT musi wygrać Battle Royal

WWE robiło, co mogło, żeby zainteresować fanów tym pojedynkiem, co graniczyło z cudem, biorąc pod uwagę fakt, że Battle Royale są z reguły nieciekawe. Faktorem, który będzie najbardziej interesujący w tej części show będzie kontynuacja feudu pomiędzy Sashą Banks oraz Bayley. Osobiście widzę, jak panie eliminują siebie nawzajem lub Sasha zostaje wyrzucona przez Bayley i w zemście doprowadza do jej eliminacji spoza ringu. Jest kilka innych możliwości na ten program, ale moim zdaniem ta jest najlepsza. Zauważyłem, że wiele fanów w sieci domaga się zwycięstwa Becky Lynch. Chociaż uwielbiam ją całym moim sercem i uważam, że zasługuje na bycie topowym babyfacem w dywizji, nie chce, aby jej wielkie zwycięstwo nastąpiło teraz w Battle Royalu. Wolałbym, gdyby zawalczyła ze zwyciężczynią SmackDown Women’s Championship Matchu (więcej o tym za chwilę) na SummerSlam i to byłoby jej wielkie zwycięstwo.

Nie chce, żeby ktoś przypadkowy jak Dana Brooke czy Mandy Rose wygrały starcie, więc proponuje debiut zwycięstwo postaci z NXT. Może to być bardzo dobry początek czyjejś kariery na głównym rosterze. Sytuacja podobna do Barona Corbina, który wygrał Andre The Giant Memorial Battle Royal dwa lata temu. Myślę, że chwalenie się zdobytym trofeum, polerowanie go i wypominanie wszystkim o swoim zwycięstwie pasowałoby najlepiej do The Iconic Duo, które podobno mają zadebiutować na głównym rosterze po WrestleManii. Oczywiście wygrać może tylko jedna, ale są dobrymi koleżankami, więc jedna cieszyłaby się z wygranej drugiej à la LayCool. Dodatkowo apeluje, aby WWE oficjalnie nadało nazwę walce The Sensational Women’s Battle Royal na cześć Sensational Sherri.

No cash in or lost

Carmella nie może wygrać tytułu kobiet

Carmella to kolejna osoba z toną potencjału i podobnie jak u Alexy jej mocniejszą stroną jest gadanie oraz odgrywanie postaci, a nie umiejętności w ringu. W dzisiejszych czasach trudno jest być jej fanem, ponieważ ostatnia interesująca rzecz, jaka się z nią wydarzyła miała miejsce w czerwcu zeszłego roku. WWE bardzo szybko dało wszystkim do zrozumienia, że walizka Money In The Bank kobiet ich nie obchodzi (nie żeby Barona Corbina spotkał lepszy los). Po dzisiejszy dzień jestem rozczarowany, że nie dostaliśmy odpowiedniego feudu o walizkę pomiędzy Carmellą oraz Becky i ich ostatecznym starciem na SummerSlam w Ladder Matchu. Poważnym błędem, które WWE popełniło było zwolnienie Jamesa Elsswortha, ponieważ bez niego cały akt Carmelli stracił na wartości.

Potrafię sobie wyobrazić, jak WWE tylko dla potrzeb wywołania skandalu robi z Carmelli osobę, która wykorzystuję walizkę i kończy rekord Asuki na największej gali w roku. Ta organizacja ma jaja i niestety często pokazują, jak bardzo są owłosione i nieogolone, gdy bookują takie nieporozumienia. Najlepszym scenariuszem w moim przekonaniu byłoby pozwolenie Carmelli na obejrzenie całego show od początku do końca za kulisami. Wykorzystanie przez nią walizki i przegranie mogłoby być ciekawe, ale jeśli chcą to zrobić właśnie na WrestleManii, to powinno to mieć jakąś kontynuację, a coś mi się zdaje, że po dwóch tygodniach postanowiliby o tym zapomnieć.

the streak dies

Rekord Asuki musi dobiec końca

Myślałem nad tym przez długi czas i jeszcze kilka dni temu zakończenie tego nieskazitelnego rekordu wydawało mi się wręcz niedopuszczalne głównie z powodu tego, że Asuka dopiero kilka miesięcy temu zadebiutowała na głównym rosterze. Pewnego dnia coś we mnie się zmieniło i zacząłem dostrzegać sprawę z innej perspektywy. W NXT wszyscy mieli głęboką nadzieję, że Asuka zachowa swój rekord, kiedy awansuje do głównego rosteru i na szczęście tak się stało. Jednak teraz Asuka nie ma już gdzie awansować. Główny roster to szczyt tej drabiny, więc prędzej czy później jej streak dobiegnie końca i uważam, że teraz jest na to najlepszy moment.

Moim zdaniem postać Asuki ucierpiała od października z dwóch przyczyn. Po pierwsze widzimy ją na Raw co tydzień, podczas gdy w NXT jej występy były wyjątkowe. Często było to wielkie halo, a nie po prostu kolejna walka na show. Umieszczanie jej w segmentach ani trochę nie pomaga i trzymano się od nich z daleka w NXT. Drugą przyczyną jest fakt, że widzieliśmy jej koleżeńską stronę, gdy trzymała się z innymi zawodniczkami. Dla mnie Asuka w NXT zawsze była samotnym wilkiem, chociaż to nigdy nie było w centrum jej postaci, ale definitywnie działało na jej korzyść. Chcę, aby Asuka przegrała, ponieważ walczy dzisiaj z Charlotte Flair. Kobietą, która jest uważana za jedną z najlepszych zawodniczek w historii wrestlingu oraz jedną z najbardziej wiarygodnych gwiazd, które obecnie są w WWE. Jeśli Charlotte zakończyłaby streak, ludzie mogliby w to uwierzyć. Obie panie są na tym samym poziomie i wygrałaby po prostu lepsza zawodniczka. Nie byłaby to kpina jak w przypadku Carmelli.

Najważniejszym elementem jej porażki z Charlotte byłaby podbudowa jej postaci. Ta jedna porażka, ta jedna skaza na jej rekordzie wpędziłaby ją w istną furię i doprowadziłaby do jej heel turnu oraz odświeżenia jej postaci. Asuka nie powinna być postrzegana jako kolejny uśmiechnięty babyface, ale jako największy zabójca w dywizji. Po WrestleManii chce, aby z łatwością niszczyła wszystko i wszystkich oraz żądała, żeby zostać przeniesioną na SmackDown, gdzie chce się zemścić na Charlotte. Przez ten cały czas, kiedy Kurt Angle zabrania jej przejść na SmackDown, może niszczyć rywalki na Raw świetnych walkach, a potem gdy w końcu dostanie swoje i zostanie przeniesiona na niebieskie show, może rozpocząć swoją brutalną wojnę z Charlotte.

Jednym słowem: wygrana przyniesie jej większej szkody niż sukcesu.

Oto moje wymarzone wyniki walk na dzisiejszą galę. Wiem, że zostało niewiele czasu, ale gorąco zachęcam do dzielenia się swoimi wymarzonymi rezultatami. Postaram się jeszcze przed dzisiejszą galą opublikować ostatnią paczkę newsów!

HAPPY WRESTLEMANIA DAY!