Kristall Marshall to była Diva WWE, którą opisałem w jednym z artykułów o dawnych zawodniczkach, których zapewne nie pamiętacie.

Podczas swojego pobytu w firmie McMahonów, gdzie Kristall pracowała od 2005 do 2007 roku, miała okazje wziąć udział w dużym storylinie z Generalnym Menadżerem SmackDown Teddy’m Longiem. Był to miłosny storyline, w którym Marshall i Long wzięli ze sobą ślub na niebieskim show, a kilka chwil później Long dostał ataku serca.

Program nigdy się nie zakończył, ponieważ kilka tygodni później Kristall odeszła z WWE.

W jednym z ostatnich wywiadów Teddy Long niedawno wypowiedział się na temat tego programu i wyjawił, jak sprawy miały się potoczyć.

Storyline miał się potoczyć tak, że po tym, jak dostałem ataku serca, Vickie Guerrero i Kristall miały przejąć kontrolę. Miały zacząć rządzić SmackDown przez jakiś czas. Później zrobiliśmy to jeszcze raz, ale tym razem z Vickie i Dolphem Zigglerem. Zatem Vickie i Kristal miały rządzić na show, mnie miały nie być przez jakiś czas i one miały doprowadzić show do upadku.

Wtedy miałem powrócić i znowu przejąć władzę. Z tego, co pamiętam, Kristal spotykała się wtedy z Bobby’m Lashleyem, więc kiedy na SmackDown my byliśmy razem, wzięliśmy ślub i wszystko miało być naprawdę, powinniśmy chronić to, co odgrywamy na ekranie i ona tego nie robiła. Zaczęła gonić na Raw i czekać na Bobby’ego i wtedy wszyscy, kiedy wychodzili pod koniec dnia, widzieli ją z Bobbym Lashley’em, więc ona wszystko uśmierciła. Wyszła za mnie za mąż i tak, jak powiedziałem, nie chroniła tego programu i tego, co robiliśmy w telewizji. Wtedy wszystko się popsuło”.

Zamiast tego nowym Generalnym Menadżerem SmackDown została Vickie Guerrero i tak rozpoczął się jej romans z Edge’m.