Rosa Mendes ostatnio udzieliła wywiadu dla Pancakes and Powerslams Show i odpowiedziała na pytanie wszystkich – dlaczego postanowiła powrócić do kwadratowego pierścienia?

Mendes, która swoją przygodę we wrestlingu rozpoczęła w 2006 roku, nie odniosła zbyt dużych sukcesów wśród ringu. Nie była również wyjątkowo wybitną zawodniczką, więc jej powrót zdecydowanie zdziwił wiele osób.

W wywiadzie Rosa wyznała, że postanowiła powrócić, kiedy zobaczyła swojego ojca na łożu śmierci w szpitalu.

Był to jeden z tych momentów w moim życiu, kiedy spojrzałam na mojego ojca, kiedy umierał i pomyślałam sobie, że nie chcę niczego żałować. Nigdy nie chcę być w sytuacji, w której leżę, jak on wtedy, wiedząc, że nigdy nie spełniłam swojego marzenia, którym było odbycie pięciogwiazdkowego pojedynku w ringu”.

Drugim powodem, dlaczego postanowiła powrócić, jest jej córeczka. Zastanawia się, jak może ją nauczyć, aby ścigała swoje marzenia, jeśli ona tego nie zrobiła. Wtedy wiedziała, że musi powrócić. Nie ważne, czy wygra, czy przegra, ale musi mieć tę satysfakcję, że dała z siebie wszystko. Teraz nie może tego o sobie powiedzieć i teraz pracuje ciężej niż kiedykolwiek wcześniej.

Żałuje, że nie walczyła za dużo podczas swojego pobytu w WWE. Często odgrywała rolę menadżerki, co ją nie denerwowało, ponieważ dzięki temu mogła być na ekranie i była jakoś wykorzystywana. Zamierza pracować nad swoim kunsztem i przez kilka lat występować na scenach niezależnych. Bardzo odpowiada jej to, że może występować podczas weekendów, a w ciągu tygodnia być w domu ze swoją córką. Jej ostatecznym celem jest ponowne podpisanie kontraktu z WWE, ale trochę potrwa, zanim się na to zdecyduje.

Rozumie, dlaczego fani jej nie znoszą. Postrzegają ją jako kolejną ładną buźkę, która tylko przebrnęła przez WWE, ale oni kompletnie nie zwracają uwagi na wszystkie jej lata w szkołach treningowych, podróżowanie, jej miłości do wrestlingu oraz tego, jak trudno jest zdobyć czas antenowy.

Powiedziałem to raz i powiem znowu. Ja jej mocno dopinguje. Jeśli faktycznie jej się uda (czego bardzo jej życzę), to będzie to świetna historia szczęśliwej i dumnej z siebie kobiety. Może zostanie zapamiętana przez fanów wrestlingu, jako ktoś więcej niż dziewczyna, która przez dziesięć lat była w WWE i nie potrafiła walczyć.