Jazzy Gabert znana również jako The Alpha Female, była jedną z najbardziej imponujących, które wzięło udział w zeszłorocznych Mae Young Classic. Pomimo faktu, że wzięła udział tylko w dwóch pojedynkach oraz prędko została wyeliminowana z turnieju, udało jej się powalić na kolana cały świat.

Mae Young Classic nie był jej pierwszym występem na większej scenie. Swój trening rozpoczęła na początku dwudziestego pierwszego wieku i po wielu latach występowania na scenach niezależnych, w 2013 roku dostała szansę na wystąpienie w TNA.

Pod swoim dawnym pseudonimem Jazzy zaczęła odgrywać rolę bodyguarda Chrisa Sabina i broniła go przed jego byłą dziewczyną. Niestety ten storyline potrwał tylko przez kilka tygodni, kiedy TNA nagrywało swoje gale w Wielkiej Brytanii. Po krótkim czasie zapomniano o niej, a cały program dobiegł końca. Podczas swojej wizyty na E&C’s Pod Of Awesomeness Jazzy wyjawiła, że postanowiła nie podpisać kontraktu z organizacją, ponieważ była tam bardzo niezadowolona ze swojego pobytu.


Głównie nie podobało jej się, kiedy komentatorzy podczas jej występów zastanawiali się, czy jest mężczyzną, czy kobietą. W dodatku jej tryout poszedł koszmarnie. Nie miała wtedy jeszcze żadnego gimmicku i unikalnego wyglądu. Bully Ray był odpowiedzialny za jej tryout, przez co wdał się w kłótnię z Jamesem Stormem. Jazzy przypadkowo przerwała ich sprzeczkę, za co Storm na nią nawrzeszczał, mówił, że nie umie pracować i nigdzie się nie dostanie.

Po incydencie ze Stormem zapytała się Raya, czy może jej dać jakieś wskazówki. On zapytał się jej, czy jest tak seksowna, jak ich inne Knockouts. Według Gabert była to bolesna prawda, którą ostatecznie cieszy się, że usłyszała, ponieważ w domu przez to zaczęła płakać i w rozpaczy ogoliła swoją głową. Postanowiła być brzydka, jeśli nie mogła być tak ładna, jak reszta. Taki był początek The Alpha Female.

Po jej programie z Sabinem TNA zaoferowało jej kontrakt. Miała również ofertę z Japonii na pięć lat, którą ostatecznie wybrała, ponieważ nie była zadowolona z tego, co usłyszała na swój temat.

Reklamy