Za trzy dni odbędzie się specjalny odcinek Monday Night Raw, który będzie dwudziestą piątą rocznicą tego show. Od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego trzeciego roku WWE w każdy poniedziałek prezentowało swój sztandarowy program i na przestrzeni tych wszystkich lat nie obeszło się bez kilku bardzo pamiętnych momentów z udziałem płci pięknej organizacji. Z biegiem czasów zmieniała się również dywizja kobiet. Wszystkie te lata możemy podzielić na krótkie ery, które symbolizują coś innego. Na przykład początek lat dziewięćdziesiątych to słynne walki Alundry Blayze i Bull Nakano o tytuł kobiet.

Zakończenie tej samej dekady różni się o sto osiemdziesiąt stopni, ponieważ wtedy zaczęliśmy dostawać walki w puddingu, w bieliźnie oraz zawodniczki takie jak Sable, Sunny, czy Miss Kitty. Późniejsze lata na krótki okres wprowadziły perfekcyjny miks porządnej akcji w ringu i osób przyjemnych dla oka, które niebawem na długi czas przejęły pierwszy plan, a zdolności w ringu zostały w dużej mierze zlekceważone. Już od paru lat tkwimy w erze, w której rewolucja kobiet rzekomo jest bliższa szczytu niż kiedykolwiek wcześniej.

Z okazji srebrnej rocznicy show postanowiłem zebrać piętnaście największych momentów w historii Raw i każdy z nich opisać. Kolejność jest zupełnie przypadkowa. Zachęcam Was do dzielenia się w komentarzach swoimi ulubionymi chwilami. Enjoy!

Victoria miała dosyć (30 maja 2005 roku)


Dwa tysiące piąty rok był przepełniony uczestniczkami Diva Search, które wygrało albo i nie wymieniony wcześniej konkurs oraz zajęły miejsce w rosterze jakiejś bardziej utalentowanej zawodniczki. Z czasem konkurs ten przyniósł nam kilka porządnych gwiazd, lecz wtedy jeszcze nikt nie miał o nich zielonego pojęcia. Z racji na ich talent panie częściej występowały w bitwach na poduchy lub strojach kąpielowych tak jak w tym przypadku. Jednak w gronie dziewczyn z okładek jakimś cudem znalazła się była mistrzyni kobiet, która po prostu nie miała z kim walczyć (Trish była kontuzjowana, Lita była z Edgem, reszta zawodniczek odeszła, bądź została zwolniona). Gdy Christy Hemme została ogłoszona zwyciężczynią kolejnego konkursu na najlepszy strój bikini, coś pękło w Victorii, która obserwowała ring i widziała żenujący poziom, do którego zniżyła się dywizja kobiet. Postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pozbyć się raka ze sztucznymi cyckami i w wysokich szpilkach, który zabijał jej miłość do wrestlingu.

Kaitlyn wygrała Divas Championship w swoim rodzinnym mieście (13 stycznia 2013 roku)


Dokładnie pięć lat temu z okazji dwudziestej rocznicy Monday Night Raw WWE świętowało to show poprzez specjalny odcinek programu w Houston w stanie Texas. Tak się akurat składało, że to samo miasto jest rodzinnym miastem Kaitlyn, która wtedy od kilku miesięcy próbowała zrzucić Eve Torres z tronu i zemścić się na niej w najlepszy sposób, jaki mogła sobie wyobrazić, czyli poprzez odebranie jej tytułu Div. Z powodu zdarzeń, które miały miejsce w ich wcześniejszych pojedynkach (Eve została zdyskwalifikowana oraz została odliczona poza ringiem) ich starcie miało dodatkową stypulację – Torres nie zachowałaby swojego mistrzostwa, gdyby została zdyskwalifikowana lub odliczona. Oznaczało to, że większość asów z rękawa Eve zostało odkryte, a Kaitlyn miała po swojej stronie wsparcie rodzinnego miasta, które okazało się kluczowe w jej wielkim zwycięstwie. Był to jedyny raz, kiedy Kaitlyn zdobyła tytuł podczas swojej kariery, a tego samego wieczoru Eve postanowiła odejść z WWE.

Gail Kim zadebiutowała i wygrała Women’s Championship (30 czerwca 2003 roku)


Członkini TNA Hall of Fame Gail Kim jest najlepiej wszystkim znana z jej wieloletniego pobytu w organizacji Impact Wrestling/TNA/Global Force Wrestling, gdzie udało jej się aż siedem razy zdobyć Knockouts Championship. Jednak wiele osób może nie pamiętać, że podczas swojej kariery Kim dwukrotnie pracowała dla McMahonów. Pierwszy raz wszystko szło po jej myśli. Szefowie byli nią zachwyceni, potrzebowali zawodniczki, która potrafi wykonywać imponujące akcje à la Rey Mysterio oraz nie mieli żadnej kobiety azjatyckiego pochodzenia. Nawet swojego pierwszego wieczoru na Raw osiągnęła niesłychany do tamtej pory sukces. Wzięła udział w Battle Royalu z zawodniczkami takimi jak Trish Stratus, Ivory, Victorią, Molly Holly, Jacqueline i mistrzynią kobiet Jazz, która postawiła swój tytuł na szali. Szczęście nowicjuszki dopisało Gail tamtego wieczoru. Udało jej się jako ostatnią wyeliminować Victorie i zostać nową mistrzynią kobiet w swoją pierwszą noc na Monday Night Raw. Później podobna sytuacja miała miejsce kilka lat później…

Paige zadebiutowała i wygrała Divas Championship (7 kwietnia 2014 roku)


Dwa tysiące czternasty różnił się pod wieloma względami od dwa tysiące trzeciego roku w WWE. Jedną z wielu kluczowych zmian był brak NXT. Wtedy Ohio Valley Wrestling było jedną ze szkół treningowych WWE, lecz nie było tak dobrze znane dla fanów na całym świecie, jak dzisiaj jest z NXT. Tylko nieliczna garstka osób z okolicy wiedziała o istnieniu przyszłych gwiazd w OVW, gdzie Gail trenowała. Dlatego podczas jej debiutu nikt nie miał pojęcia, kim Kim jest. Z Paige było inaczej. Wszyscy dobrze wiedzieli, jak bardzo jest utalentowana, oraz że reprezentuje nowe pokolenie zawodniczek. Z tego powodu owacja, którą dostała dzień po WrestleManii, zapewne obudziła nie jednego umarłego. Podobnie jak Gail The Anty Diva odniosła wielkie zwycięstwo podczas swojego pierwszego wieczoru na Raw. Udało jej się pokonać AJ Lee, odebrać jej tytuł Div i zakończyć jej długie panowanie. Wszyscy wiedzieli, że w dywizji Div nastała nowa era.

The Bitch is Back! (10 października 2005 roku)


Stephanie McMahon zawsze wiedziała, jak zrobić show. Ma to w końcu w swoich genach. Jako córka Vince’a McMahona to naturalne, że w jej żyłach płynie krew do odgrywania świetnej nienawidzonej przez wszystkich postaci. W dwa tysiące piątym roku The Billionaire Princess nie pojawiała się zbyt często na ekranie po tym, jak dwa lata wcześniej przegrała I Quit Match ze swoim własnym ojcem i ze względu na ustaloną wcześniej stypulację, musiała odejść ze swojej pozycji Generalnego Menadżera SmackDown. Dwa lata później powróciła i w zadziwiającym stylu sprzymierzyła się ze swoim ojcem przez którego tak wiele wycierpiała. Dziesiątego października otwarła odcinek Raw, aby skonfrontować publiczność, która tak bardzo jej nienawidzi. Kiedy mówiła o swojej nieskończonej potędze, jeden z pracowników miał szczelność jej przerwać, ponieważ chciał jej przekazać, że muszą zacząć nadawać reklamy. Krótko mówiąc, biedak pożałował swojej decyzji podobnie, jak niewinna Lilian Garcia. Postanowiłem umieścić ten moment na tej liście, ponieważ był to jeden z niewielu perfekcyjnie zrobionych segmentów z udziałem Stephanie, które w dzisiejszych czasach zdarzają się bardzo rzadko.

Przejażdżka do piekła Mae Young (13 marca 2000 roku)


Nie bez powodu cały turniej został zadedykowany Mae Young, która była jedną z najtwardszych osób w świecie wrestlingu. Pomimo swojej pionierskiej kariery od lat trzydziestych dwudziestego wieku, Mae po raz pierwszy na dobre zagościła na ekranach WWE dopiero pod koniec stulecia jako prawie osiemdziesięcioletni symbol seksu. Jeden z momentów, który udowadnia, do jakich poświęceń Mae była w stanie pójść tylko i wyłącznie dla fanów był moment, gdy Bubba Ray Dudley wykonał na niej Powerbomb ze sceny prosto na stoły znajdujące się kilka metrów niżej. Istnieje nawet legenda, że to sama Mae wpadła na ten pomysł, ponieważ sądziła, że gdy zrobili ten wyczyn za pierwszym razem z narożnika, nie był wystarczająco widowiskowy. Swoją drogą tylko podczas Attitude Ery mężczyzna, który atakuje starszą kobietę i zrzuca ją na stół, mógłby być postrzegany jako protagonista.

Sasha Banks wygrała swoje pierwsze mistrzostwo kobiet (25 lipca 2016 roku)


Kiedy WWE na dobre postanowiło rozkręcić rewolucję kobiet w lecie dwa tysiące piętnastego roku, to powoli zaczęliśmy im wierzyć. Wciąż było wiele wpadek, które zdarzały się również w dywizji mężczyzn takie, jak brak gimmicków, brak storylinów, źle wykorzystywane osoby, czy okropne segmenty, przez które musieliśmy przesiedzieć. Jednak wszystko wskazywało na to, że WWE Draft rozpocznie nową erę w historii organizacji, która naprawi wiele problemów. Jednym z przebłysków tej wielkiej zmiany, której wszyscy oczekiwali, był pojedynek pomiędzy Charlotte Flair i Sashą Banks o Raw Women’s Championship. Był to jeden z pierwszych odcinków Monday Night Raw w nowej erze, która bez wątpienia rozpoczęła się z wielkim hukiem. W jednym z najlepszych starć tej dekady Flair i Banks rozerwały arenę na kawałki i odstawiły show, którego dawno nie widzieliśmy w dywizji kobiet na głównym rosterze. Nie chodziło o same wyczynowe ruchy, prestiż zawodniczek, czy mistrzostwo, lecz o emocje, które wszystkimi targały. Przez chwilę wydawało się, że WWE znalazło rozwiązania na problemy, które sami stworzyli. Pierwszy raz okazał się najbardziej udany. 

Diss The Diva (30 sierpnia 2004 roku)


Nie jest to jeden z tych pięknych momentów, kiedy ktoś wygrywa tytuł i cała arena świętuje razem z nim, lecz pomimo tego segment Diss The Diva z dwa tysiące czwartego roku, wciąż jest wspominany jako jeden z najbardziej skandalicznych w historii Raw. WWE postanowiło dać niedoświadczonym uczestniczką Diva Search mikrofon w środku ringu w telewizji na żywo. Sprawy nie mogły pójść dobrze. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że Joy Giovanni, Amy Weber, Christy Hemme i Maria (tak, The First Lady of Professional Wrestling) miały na pieńku z ostatnią zawodniczką – Carmellą DeCesare. Kiedy dostały szansę, aby publicznie ją zwyzywać, wykorzystały ją. Na samym początku, zanim ktokolwiek dostał do ręki mikrofon, Maria po zostaniu wyeliminowaną, postanowiła pokazać Carmelii dwa środkowe palce na pożegnanie, po niemiłej konfrontacji za kulisami. Potem rozpoczęła się werbalna rzeź. Carmella oberwała najbardziej. Usłyszała, że ma tak szeroką szparę, że mogłaby przez nią przejechać ciężarówka (być może Joy chodziło o szparę pomiędzy jej zębami), nie ma żadnego szacunku dla WWE, a robienie laski nie ma nic wspólnego z wrestlingiem, oraz że jest obżerającą się spermą szmatą. Carmella próbowała się odgrzebać z tego gnoju, przez co biedna Stacy Keibler, która prowadziła segment, musiała się nasłuchać jeszcze więcej wyzwisk latających wokół niej. Najbardziej szokujące było to, że nie zdjęto ich wtedy z anteny.

Lita vs.Trish Stratus w main evencie Raw (6 grudnia 2004 roku)


Rywalizacja pomiędzy Litą i Trish Stratus jest istnym dziełem sztuki. Od ich małej rywalizacji w dwu tysięcznym roku, kiedy oboje zadebiutowały i były ucieleśnieniem dwóch zupełnie różnych osób, do ich przyjaźni i walczenia przeciwko innym drużynom, aż po ich historyczny main event i ostatni pojedynek na Unforgiven w dwa tysiące szóstym roku. Ich sam feud w dwa tysiące czwartym powalał na kolana, ale ich przeszłość tylko dodawała ognia i zaostrzała rywalizacje. W ostatnich czasach często widzimy, jak panie występują w main eventach bez mocnej fabuły, ale tutaj było inaczej. Lita przez miesiące nie mogła się doczekać, aż będzie mogła odpłacić Trish za wszystkie obelgi, których musiała się nasłuchać. Nie mogła od razu jej zaatakować ze względu na demoniczne dziecko, które nosiła (historia na inny artykuł). W końcu po miesiącach budowania frustracji, nienawiści i chęci do słodkiej zemsty panie wyładowały wszystkie swoje emocje w historycznym main evencie Monday Night Raw. Chodziło tylko o nie dwie, ich wojnę i mistrzostwo kobiet. Tak jak to zawsze powinno być.

Lita wygrała swoje pierwszy Women’s Championship (21 sierpnia 2000 roku)


Gdy Lita dokonywała historii wraz z Trish, bycie w main evencie show nie było jej obce. Kilka lat wcześniej miała okazję dokonać podobnego wyczynu, który troszeczkę został przyćmiony interwencjami płci przeciwnej. Jednakże wszystkie były logiczne, więc można się na to złościć. W dwu tysięcznym roku Stephanie McMahon dzięki swoim znajomościom zdobyła mistrzostwo kobiet, ale ponieważ nie była trenowaną zawodniczką i córką właściciela federacji, nigdy nie miała ochoty na pocenie się i walczenie, a co dopiero na bronienie swojego mistrzostwa. Dzięki podstępom pokonała Litę w jednej walce, w której nawet nie kiwnęła palcem, dzięki pomocy swojej koleżanki. Na szczęście Lita dostała kolejną szansę na zostanie mistrzynią w main evencie Raw, a na jej korzyść działa specjalny sędzia The Rock, który nie znosił McMahonów i bilionowego tyłka Stephanie. Jest to kolejny świetny przykład rywalizacji, która była podbudowywana przez miesiące i w finale dostaliśmy upragnione szczęśliwe zakończenie.

Divas Revolution (13 lipca 2015 roku)


Z czasem lata świetności wrestlingu kobiet zostały w tyle, kiedy zabrakło utalentowanych zawodniczek, a organizacja po prostu przestała w nie inwestować. Podczas gdy na Raw i SmackDown dostawaliśmy dwuminutowe pojedynki oraz brak jakichkolwiek storylinów, nasza frustracja rosła z każdym tygodniem. W końcu nasze głosy zostały usłyszane w lutym dwa tysiące piętnastego roku, gdy #GiveDivasAChance było jednym z głównych tematów na Twitterze przez kilka dni. WWE nie mogło zignorować tak wielkiego krzyku zirytowanych widzów. Kilka miesięcy później postanowili to wykorzystać. Stephanie jak to zazwyczaj jej przypada na dzisiejsze czasy, ogłosiła rewolucję kobiet na głównym rosterze i sprowadziła do niego trzy zawodniczki, które były odpowiedzialne za umocnienie wrestlingu kobiet w NXT – Charlotte, Sashe Banks i Becky Lynch. Po raz pierwszy od niezwykle długiego czasu WWE postanowiło naprawdę zainwestować w swój roster kobiet. Był to niezapomniany moment, który okazał się tylko małą iskrą wielkiego pożaru, który doświadczamy do dzisiaj.

Crazy like a Fox (12 maja 2014 roku)


Przez większość swojej kariery Alicia Fox była po prostu Alicią Fox. Nie była to jedna z tych złożonych postaci przez którą siedziało się na krawędzi krzesła i zastanawiało się, jak dalej potoczą się jej losy. Była niecharakterystyczna tak, jak dziewięćdziesiąt pięć procent kobiet w dywizji kilka lat temu. Gdy trzeba było, była protagonistą, a w innych sytuacjach antagonistą. Czasami nawet jej stan zmieniał się z tygodnia na tydzień, co utrudniało utożsamienie się z jej postacią. Pomimo krótkiego panowania w dwa tysiące dziesiątym roku, Fox nie miała również okazji, aby pokazać, co naprawdę potrafi na szczycie rosteru. Głównie dlatego wieczór, w którym skradła show i kapelusz kowboja, był tak wyjątkowy. Była to noc, kiedy coś w niej pękło. Po kolejnym przegranym z rzędu pojedynku z panująca wtedy mistrzynią Paige Alicia wpadła w istną furię. Chciała, aby cały świat zobaczył jej frustracją i w końcu zwrócił na nią uwagę. Niestety po tym uwolnieniu emocji jej losy nie potoczyły się lepiej, ale na jeden wieczór Alicia udowodniła, że potrafi świecić równie dobrze, jeśli nie lepiej jak każda inna gwiazda w dywizji.

Stephanie i Brie kradną show (28 lipca 2014 roku)


Brie Bella i Stephanie McMahon miały wiele ikonicznych spotkań w tamtym roku. Wszystko zaczęło się, kiedy Stephanie i jej mąż próbowali zrobić wszystko, aby mąż Brie Daniel Bryan nie został zawodnikiem numer jeden w ich organizacji. Gdy wygrał World Heavyweight Championship na największej gali roku, ich zawziętość jeszcze bardziej urosła. Po jakimś czasie Brie miała dosyć tego, że Stephanie cały czas ma wtyka nos w karierę jej męża i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Dobrowolnie odeszła z WWE, aby Daniel nie musiał oddawać swojego tytułu i na pożegnanie spoliczkowała Stephanie tak głośno, że usłyszał to cały świat. Od tamtej chwili ich feud był bardziej osobisty niż wcześniej, ponieważ Stephanie zaczęła wyżywać się na niewinnej Nikki. Kluczowym momentem był właśnie powyższy segment, kiedy Brie podstępem zmusiła Stephanie do walki na SummerSlam. Stephanie zgodziła się…i zrobiła z Brie swoją dziwkę.

Ostatnia noc Vickie Guerrero (23 czerwca 2014 roku)


Vickie Guerrero zawsze mnie fascynowała. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że pomimo żadnego wcześniejszego doświadczenia przed widownią, udało jej się zostać jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w historii wrestlingu. Można się wykłócać, że było to dzięki jednemu i temu samemu zdaniu, które powtarzała. Być może jej umiejętności przy mikrofonie (o tych w ringu nie ma co mówić) poza tą jedną kwestią nie były powalające, ale Vickie miała to „coś”. Dzięki temu czemuś stała się prawdziwą gwiazdą, która przez lata denerwowała widownię samą swoją osobą. Potrzeba prawdziwego talentu, aby ze znienawidzonej małpy w kilka minut stać się najbardziej uwielbianą osobą w organizacji. Kiedy jej praca została postawiona na szali przez ukochaną Stephanie, Vickie postanowiła walczyć w imię jej zmarłego męża. Dzielnie stanęła do boju, lecz Stephanie i jej skorumpowane pracownice upewniły się, że WWE Universe po raz ostatni widzą Guerrero na oczy. Na nieszczęście Steph Vickie, zanim odeszła ostatni raz poczuła smak słodkiej zemsty.

Pipe Bombshell (26 sierpnia 2013 roku)


W dwa tysiące trzynastym roku w dywizji Div doszło do interesującej zmiany, którą zawdzięczamy powstaniu wielkiego hitu Total Divas. Czy to reality show to udany projekt, czy też nie to dyskusja na inny dzień. Jednak tamtego dnia mistrzyni Div AJ Lee dostała szansę do wypowiedzenia swojej opinii, której postanowiła nie zmarnować i wywołać sporę zamieszanie. Po tym jak Brie Bella odniosła zwycięstwo w otoczeniu innych członkiń reality show, muzyka AJ rozbrzmiała na arenie prorokując nadejście wielkiej wojny. Wkrótce po tym cały świat poznał opinie mistrzyni na temat hitu E!, w którym występowała połowa dywizji. Delikatnie mówiąc, gwiazdy programu nie były zachwycone, gdy zostały nazwane nieutalentowanymi aktorkami i zawodniczkami, plastikowymi manekinami, żałosnymi podróbkami prawdziwych kobiet oraz gdy usłyszały, że AJ przypisuje sobie ocalenie dywizji. Rzeczywistość bolała i AJ dobrze wiedziała, jak ją wykorzystać.