W jednym z ostatnich wywiadów reklamującym październikowe gale GFW, byłe Knockouts Champions Allie i Sienna powiedziały kilka słów na temat pracowaniu z Marią Kanellis-Bennett.

Obie panie pracowały z The First Lady of Professional Wrestling w 2016 roku w TNA, gdzie wraz z Laurel Van Ness tworzyły w czwórkę grupę o nazwie The Lady Squad. Panie dominowały w dywizji kobiet przez cały rok i trzy z nich wygrały nawet mistrzostwo Knockouts.

Allie, która miała najwięcej problemów z Marią, powiedziała:

Po pierwsze pracowanie z Marią dużo mnie nauczyło. Nauczyłam się dużo o sobie, o tym, co mogę wnieść do drużyny, co mam do zaoferowania. Pomimo tego, że była okrutna, wredna i okropna, wzbudzała we mnie to, co najlepsze i jestem bardzo wdzięczna za to, przez co musiałam przejść, ponieważ zrobiło to ze mnie silniejszą osobę i zmotywowało mnie do pracowania ciężej, aby udowodnić wszystkim, ile naprawdę jestem warta w Impact”.

Sienna, która została wprowadzona do dywizji właśnie dzięki Marii, powiedziała:

Bardzo byłam wdzięczna Marii za sprowadzenie mnie i danie mi roli, którą dostałam. Chociaż zawsze wiedziałam, że byłam w stanie zrobić więcej, wiedziałam, że we mnie wierzy i wielokrotnie mi powtarzała, że coś we mnie widziała i wierzyła, że rozwinę skrzydła oraz stanę się silniejsza, do czego doszło o ironio, kiedy ona odeszła. Cieszę się jej szczęściem oraz jej rodziny i bardzo mi jej brak”.

Sienna podczas wywiadu sprostowała jedną rzecz. Pomimo tego, że obie pracowały dla Marii, to ona i Allie nigdy nie były przyjaciółkami.

Bądźmy szczerzy, my nigdy nie byłyśmy przyjaciółkami. Po prostu pracowałyśmy dla tej samej osoby. Allie próbuje być koleżanką każdej osoby. Nie lubię ludzi, którzy lubią wszystkich. Myślę, że jest to bardzo oczywiste”.

W najbliższych tygodniach na Impact Wrestling Sienna i Allie wezmą udział w turnieju, który wyłoni nową mistrzynię Knockouts.

Reklamy