Odcinek 1

Kay Lee Ray vs.Princesa Sugehit: Byłem zaskoczony tym, że Kay Lee została tak szybko wyeliminowana. Była jedną z najbardziej utalentowanych i najpopularniejszych zawodniczek w tym konkursie. Jej wizerunek i akcje w ringu łatwo sprzedać fanom. Widownia już przy pierwszym pojedynku pokazała, jaka jest świetna. Czasem najlepsze walki bez atmosfery publiczności wypadają marnie. Ray bardziej mi zaimponowała podczas walki. Mam nadzieje, że Princesa w drugiej rundzie pokaże coś więcej. Nie jestem zły z powodu jej zwycięstwa, tylko zaskoczony.

Serena Deeb vs.Vanessa Borne: Serena ma jedną z najlepszych historii w całym turnieju, natomiast Borne ma chyba najlepszą muzykę. Borne pokazała spory potencjał w ringu. Wygląda na to, że WWE ma kolejną gwiazdę w swojej fabryce. Ma wygląd, talent, charakter i charyzmę. Cieszę się, że Serena wygrała. Gdyby jej podróż zakończyła się tak prędko, byłaby to wielka szkoda.

Shayna Baszler vs.Zeda: Prawdę mówiąc to nie jestem wielkim fanem Shayny ani jej stylu. Nie jest to, po prostu coś, co preferuje. Zeda również ma bardzo interesująca historię oraz wygląd. Ich pojedynek był bardzo zawzięty, a Shayna często bawiła się rywalką, jak kot małą myszką. Shayna będzie jeszcze miała sporo szans, żeby bardziej mi zaimponować.

012_MAE_07132017ca_2206--b630baac0a321a9c6c2bb89731987dc3

Abbey Laith vs.Jazzy Gabert: To był najlepszy pojedynek z całego odcinka. Emocje, które panie zaprezentowały już na samym początku, zrobiły z tego prawdziwe starcie Dawida z Goliatem. Oglądałem go trzy razy i za każdym razem miałem ciarki na całym ciele. Pamiętam Jazzy z jej krótkiego pobytu w TNA. Z czystym sumieniem stwierdzam, że dokonała ogromnego progresu w ringu. Był to mądry format starcia. Obie panie wyszły z niego, wyglądając jak gwiazdy. Tak naprawdę żadna z nich nie przegrała. Abbey to kolejna przyszła wielka gwiazda dywizji kobiet.

Odcinek 2

Mercedes Martinez vs.Xia Li: Gdybym miał wybierać to Mercedes, byłaby moją zwyciężczynią tego całego turnieju. Świetnie odegrała postać pewnej siebie weteranki, która została zaskoczona talentem młodej i niedoświadczonej przeciwniczki. Xia ma potencjał. Jak na razie nie potrafi za dużo oprócz kopnięć. Dobrze się rusza, a jej wejścia z wachlarzem było imponujące.

Marti Belle vs.Rachel Evers: Bell zdecydowanie wie jak pracować nad publicznością, jeśli chodzi o jej charakter. Niestety walczenie jest jej słabszą stroną. W TNA nigdy mi niczym nie zaimponowała wewnątrz ringu. Tutaj nie nawaliła jakoś strasznie. Myślę, że to sukces. Evers jest zdecydowanie bardziej utalentowana. Słyszałem, że Marti miała wygrać pojedynek, ale podczas nagrań zmienili decyzję. Gdybym miał zgadywać to umiejętności Marti miały z tym coś wspólnego. Odpowiednia zawodniczka zwyciężyła. Rachel ma przed sobą świetlaną przyszłość, nawet jeśli nie podpisze kontraktu z WWE.

Rhea Ripley vs.Miranda Salinas: Rhea jest jak połączenie Ruby Riot z Torrie Wilson. Obie zawodniczki mogły pokazać się z lepszych stron. Miranda mi za bardzo nie zaimponowała. Rhea za to jest jak żeńska wersja Edge’a.

016_MAE_07132017ca_4030--98471f30e8c47b6270f8ebba9a093081

Mia Yim vs.Sarah Logan: Jako ktoś, kto był fanem postaci Crazy Mary Dobson, Sarah Logan ze wsi z tym akcentem i strojem jest czymś, czego bardzo chętnie bym nigdy więcej nie oglądał. Jest to utalentowana zawodniczka, ale nie przewiduje dla niej wielkiego sukcesu z tym gimmickiem. Muszę przyznać, że razem z Mią odstawiły najlepszą walkę w tym odcinku. Sarah potrzebuję więcej takich pojedynków. Krótkie walki z Peyton Royce jej nie służą. Zakończenie, które było sposobem uczczenia mentorki Yim, Gail Kim było bardzo dobre. Drugi raz z rzędu, main event show nie zawiódł.

Odcinek 3

Toni Storm vs.Ayesha Raymond: Nigdy wcześniej nie słyszałem o Raymond. Jej promo przed walką bardzo mi się spodobało. W ringu mogła pokazać więcej, ale z pewnością wie, co robi. Toni natomiast już jest gwiazdą. Zachowuje się jak gwiazda jakiegoś rockowego zespołu. Nie wiem, jak można jej nie uwielbiać. Zakończenie mogło być lepsze, ale nie był to słaby pojedynek.

Dakota Kai vs.Kavita Devi: Dakota jest jedną z najbardziej uroczych osób, jakie kiedykolwiek widziałem w swoim życiu. Ten pojedynek Dawida z Goliatem nie był tak dobry, jak walka Abbey i Jazzy. Główną przyczyną są limitowane zdolności Kavity w ringu. Na szczęście rusza się lepiej niż jej trener The Great Khali. Zaimponowała mi swoim Arm Dragiem z narożnika. Zakończenie walki było genialne. Jedna sekunda zmieniła obieg wszystkiego. Kai dostała krótką szansę i wykorzystała ją, zadając nokautujące kopnięcie oraz Double Stomp. Dakota to kolejny naturalny babyface podobnie jak Becky Lynch.

015_Mae_Young_07132017sm_3913--73a9f445946e2f84055d427f74c7765b

Bianca Belair vs.Sage Beckett: Bianca zdecydowanie ma wielki potencjał. Jak na to ile trenuje, jest w ringu bardzo dobra. Co do całego charakteru nie jestem w pełni przekonany, ale dziewczyna dopiero zaczyna. Sage natomiast poprawiła się od ostatniego razu, kiedy ją widziałem. Jej postać, która czerpała energię z powietrza, wody i innych naturalnych źródeł była…interesująca? Nie spodziewałem się tego.

Piper Niven vs.Santana Garrett: Santana to kolejna zawodniczka, która moim zdaniem została za wcześnie wyeliminowana. Liczyłem, że dojdzie przynajmniej do półfinałów. Walka według wielu była najlepszą ze wszystkich pierwszych rund. Muszę przyznać, że panie walczyły bardzo zawzięcie i każda sprawiała bardzo mocne wrażenie, jakby od tego zwycięstwa zależało ich życie. Kolejny świetny main event. Piper jest bardziej utalentowana, więc nie żałuje, że wygrała.

Odcinek 4

Candice LeRae vs.Renee Michelle: Z wyjątkiem tego syfiastego stroju, Renee niezwykle mi zaimponowała. Nie spodziewałem się wiele od byłego Rosebuda. W pewnych momentach naprawdę myślałem, że jej zwycięstwo nad Candice byłoby wiarygodne. Zwycięstwo Candice było rzecz jasna oczywiste. Jest wyjątkowo popularna oraz utalentowana. Pracowała na ten moment, Bóg wie jak długo. Mam nadzieje, że w WWE znajdzie się dla niej miejsce po tym turnieju.

Lacey Evans vs.Taynara Conti: Taynara podobnie jak Kavita była bardzo limitowana wewnątrz ringu. Pomimo tego pokazała duży potencjał swoim zachowaniem i charakterkiem. W przyszłości może być świetnym heelem. Podobało mi się to, ile rzutów wykonała. Było to zupełnie logiczne, biorąc pod uwagę jej doświadczenie w jiu-jitsu. Co do Lacey to uważam, że będzie kobiecą wersją Johna Ceny. Jej historia z wojskiem, patriotyzm i wizerunek All American Woman na to wskazują. Wygląda też na to, że Lacey ma za sobą całą maszynę. Często ją promują i nawet była w ostatnim ujęciu reklamy całego turnieju. Może być wielką gwiazdą, którą WWE chciało zrobić z Michelle McCool w 2007-2008.

008_MAE_07132017ca_5682--ffa8e99eab4ca40656758a6c58c53273

Reina Gonzalez vs.Nicole Savoy: Nie rozumiem, dlaczego Reina ma przepaskę na oku. Jej cały wizerunek był jednym wielkim bałaganem. Kelly Kelly próbowała nosić podobny strój kilka lat temu. Nie wyszło jej tak samo, jak Reinie. Nicole powiedziała w swoim krótkim wywiadzie, że w ringu zapina dźwignię albo rzuca ludźmi. Tutaj musiała zmienić trochę swoją strategię. Jeśli dobrze pamiętam, to nie wykonała ani jednego suplexu, a nazywa siebie królową suplexów. Z całym szacunkiem dla Nicole, ale wyglądała jak zawodniczka, która walczy na salach gimnastycznych przed małymi grupkami fanów.

Kairi Sane vs.Tessa Blanchard: Biedna Tessa. Była jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek, ale ktoś musiał przegrać z Sane. Obie panie pokazały, że są w stanie odstawić pięciogwiazdkowe pojedynki. Blanchard pomimo porażki zdołała zabłyszczeć. Podobnie jak w walce Abbey i Jazzy, obie z nich zwyciężyły. Był to perfekcyjny pojedynek, żeby zakończyć pierwszą rundę.

Reklamy