Monday Night Raw: Z jakiegoś powodu Alexa Bliss siedziała na krześle ratownika podczas pojedynku. W żaden sposób to na, czym siedziała, nie przypominało tronu, którym niby miało być. Pojedynek był jednym z najlepszych w wykonaniu Nia’i. Ona i Sasha po raz drugi w ciągu miesiąca udowodniły, że mogą stworzyć magię w ringu. Jax potrzebuje więcej takich pojedynków, ponieważ squashe z drobnymi zawodniczkami nic jej nie pomogą. Uważam, że odpowiednia zawodniczka wygrała. Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby Jax udało się wykręcić porządny pojedynek z Alexą. Banks udowodniła, że jest do tego zdolna na The Great Balls of Fire. Było to świetne starcie. Gdyby WWE podbudowało wszystkie źle bookowane zawodniczki, to takich niesamowitych walk pewnie moglibyśmy mieć więcej. Jest wiele sposobów na stworzenie potężnej dywizji, ale WWE ich nie wykorzystuje.

Fakt, że Mickie James i Emma dostały trochę czasu antenowego na Raw bardzo mnie zszokował, ale był to pozytywny szok. Niestety widownia nie wczuła się w ich walkę tak bardzo, jak w poprzednie starcie. Fakt, że dostały ten czas już był plusem. Walka nie była zła.

Ocena show: 8/10

Tuesday Night SmackDown: Naomi i Natalya właściwie nie miały żadnego feudu. Myślałem, że WWE lepiej podbuduje plany Nattie na przywrócenie szacunku i honoru do dywizji. Nie bardzo się postarali. Walka pomiędzy Nattie i Becky Lynch był bardzo dobry, co mnie w ogóle nie zdziwiło. Panie mają między sobą świetną chemię, a Becky jest perfekcyjnym babyfacem. Promo Carmelli po walce było trochę niepotrzebne. Mogła się po prostu pojawić z Jamesem i pomachać walizką.

022_SD_08152017mm_0447--d200fe9d370c41bc41bf2346165e91f7 (1)

Storyline pomiędzy Taminą i Laną w końcu nabrał trochę kształtu. Wygląda na to, że Lana znowu wróci do roli menadżerki i doprowadzi Tamine do sukcesu. Po raz pierwszy spodobał mi się ten duet.

Ocena show: 6/10

NXT: Asuka i Ember Moon oficjalnie podpisały kontrakty na swoją walkę o NXT Women’s Championship. Zawsze się zastanawiam, dlaczego WWE najpierw reklamuje pojedynek kilka tygodni przed galą, a potem zawodnicy podpisują kontrakt i zgadzają się na starcie kilka dni przed tym show? Co by było, gdyby jeden z zawodników nie podpisał kontraktu? WWE wyszłoby na głupców, bo przez kilka tygodni reklamowali walkę, do której nie dojdzie. Nie ma to sensu.

Promo Ember nie było najlepsze, jak zwykle, ale cały segment ogólnie był udany. Asuka znowu była nieskazitelna.

Layla w towarzystwie Michelle McCool zawalczyła z Ruby Riot. Walka nie była jakaś niesamowita, ale przyjemna. Po walce Michelle wzięła mikrofon i powiedziała, że Ruby nigdy nie będzie ikoną jak one. Nazwała ją też obrzydliwym nieudacznikiem, o co dużo fanów czepiało się w sieci. Ich zdaniem WWE poszło za daleko z tym tekstem, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich program przeciwko znęcaniu się. Jeśli panie nie mogą używać takich słów, to nigdy nie będą dobrymi heelkami.

Ocena show: 6/10

013_NXT_07122017ca_4651--f01f080bbe5fc2f0a98073f0622bf813

Destination X: Strasznie się cieszę, że Gail odpuściła sobie z tym kostiumem ninja. Walka była całkiem niezła. Gail nie zamierza się oszczędzać przed emeryturą. Powrót Taryn Terrell był szokiem. Nie był perfekcyjny przez dziwne ujęcia kamery oraz nie najlepszy Cutter, ale pomimo tych małych niedociągnięć show było na plus. Mam nadzieje, że po raz ostatni zobaczymy Taryn vs.Gail. Najlepiej na Bound For Glory.

Ocena show: 7/10

One Night Only Amped: GFW opublikowało również swój materiał, który został nagrany w 2015 roku, zanim połączyli się jeszcze z TNA. Zobaczyliśmy między innymi Mickie James, Lei’d Tape i Christine Von Eerie w Triple Threat Matchu, którego zwyciężczyni zakwalifikowała się do kolejnej rundy o GFW Women’s Championship. Bardzo łatwo można się domyślić, kto wygrał, ponieważ w kwietniu tego roku Christina pojawiła się na Impact i przegrała z Sienną.

Prezentacja całego show nie była zła. Była dosyć podobna do Impact. Panie zawalczyły w main evencie jednego z odcinków. Niestety w walce wydarzyło się dużo botchy, ponieważ co chwilę były jakieś cięcia. Dobra walka. Nie rozumiem, dlaczego Karen Jarrett musi się wpieprzać w każdą dywizję kobiet w jej organizacji. Ona i tak nie zawalczy. Feudy z nią są bezsensowne. #GoAwayKaren

Ocena show: 4/10

NXT TakeOver: Brooklyn III: Pojedynek pomiędzy Asuką i Ember był niesamowity. Wiele osób twierdzi, że był lepszy od tego niż w Orlando, ale mi podobało się ich pierwsze starcie. W obu walkach panie niezwykle opowiedziały swoją fabułę. Osobiście nie jestem wielkim fanem Ember, dlatego cały czas dopingowałem Asukę, ponieważ nie chciałem, aby przegrała tytuł na rzecz Moon. Byłem zszokowany zwycięstwem Ember. Nie wiem czemu, WWE postanowiło zostawić Asuce tytuł. Być może planują pokonać panowanie The Fabulous Moolah’i. Jeśli Asuka dalej będzie tak świetnie bookowana i dalej będziemy dostawać tak niesamowite bitwy, to nie mam nic przeciwko.

Fun fact: Każda walka kobiet w Brooklynie zakończyła się poprzez dźwignię.

Ocena show: 9/10

027_NXT_08192017hm_3897--eaf453b4e6db7492a02c407e52f594ce

SummerSlam: Mnie żadna walka kobiet na SummerSlam nie zachwyciła. W obu brakowało energii, atmosfery i efektownych zakończeń. Nie mam nic przeciwko zwycięstwu Nattie, ale byłem zaskoczony tym, że WWE faktycznie na nią postawiło. Tak ciężko pracowała, więc tytuł jej się należał. Naomi wykonała kilka imponujących akcji, ale nie było żadnej fabuły, którą panie mogły opowiedzieć. Wygrana Sashy również mnie zaskoczyła, ale otworzyła też drzwi na przyszły feud z Bayley. Cieszę się, że Alexa straciła mistrzostwo, bo walki o tytuł w wykonaniu Sashy i innych zawodniczek będą o wiele ciekawsze.

Jedyna dobra walka Bliss, która mi przychodzi na myśl z tego roku to jej starcie z Banks na The Great Balls of Fire, podczas gdy Sasha nieustannie ma niesamowite walki. Ta walka nie przypadła mi do gustu jak ich poprzednie starcie. Mam nadzieje, że tym razem Banks zachowa tytuł przez bardzo długi okres i wykręci świetne walki z Emmą, Mckie, Fox, Daną i Jax. Nie wiem, czy Sasha sprzedawała kontuzję, której niby doznała, kiedy Alexa wyrzuciła ją z ringu, czy faktycznie coś jej się stało, ale jej mina nie wróży nic dobrego. Jeśli po raz kolejny kontuzja zaprzepaści jej szansę na porządne panowanie, to WWE będzie miało kłopoty. Dwie topowe zawodniczki będą kontuzjowane.

Ocena show: 5/10

Reklamy