Monday Night Raw: Emma w telewizji na żywo wyjawiła wszystkim, że może zacznie się spotykać z Jasonem Jordanem, tylko dla dobra jej kariery. Tym jednym zaproponowała najciekawszy storyline na Raw w 2017 roku. Nie zdziwiłbym się, gdyby ten pojedynek z Nią Jax i przegranie w zaledwie minutę było karą od WWE za to wszystko, co Emma wypisywała na Twitterze. Biedna Emma. Mam nadzieje, że pójdzie po rozum do głowy, odejdzie z WWE i wznowi swoją karierę na scenach niezależnych. #JusticeForEmma. Muszę przyznać, że Nia mi zaimponowała swoim nowym finisherem. Eve Torres może się schować ze swoim Sentonem.

Alexa rozśmieszyła mnie swoim tekstem z Teamem Gag Reflex. Pojedynek pomiędzy Sashą i Bayley był świetny. Rezultat mnie zaskoczył, lecz podczas walki można było zauważyć przebłyski czarnego charakteru Sashy. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy na SummerSlam jej pełny heel turn. Mam taką szczerą nadzieję, ponieważ zbierało się na to od lutego. Uważam, że był to jedno z najlepszych Raw od bardzo długiego czasu. Wszystko dzięki temu pojedynkowi i propozycji Emmy.

Ocena show: 8/10

115_RAW_07242017mm_1157--6ae01b794caebb82618ca8ba93a96091

Tuesday Night SmackDown: Program o SmackDown Women’s Title pomiędzy Naomi i Natalyą bardzo mnie zainteresował na tym SmackDown. Zasługą tego jest powód Nattie, dlaczego zamierza odebrać tytuł Naomi. Osobiście nie jestem fanem świecącego mistrzostwa. Uważam, że mistrzostwo nie powinno być przerabiane na czyjeś potrzeby tylko po to, żeby dopasować pas do mistrza. Nie podobało mi się to z Johnem Ceną i nie podoba mi się to z Naomi. Z tego powodu na SummerSlam będę liczył na Natalye. W tym samym segmencie pojawiła się Carmella, która nie zrobiła wiele, ale mnie zachwyciła. Jeśli do momentu, kiedy wykorzysta swoją walizkę, będzie mnie tak rozbawiać, przypominając Naomi, że jest największym zagrożeniem, to nie mam nic przeciwko. Jeśli się nie mylę, to Carmella nie walczyła w telewizji od czasu drugiego Money In The Bank Matchu. Mnie to pasuje.

Lana zdecydowanie nie powinna tak często walczyć na ekranie, ponieważ za każdym razem, kiedy występuje, to wydaje się coraz gorsza. Na Money In The Bank pokazała duży potencjał, ale z czasem nastąpił jakiś regres. Połączenie ją z Taminą, która też nie jest pięciogwiazdkową zawodniczką, nie pomaga. Kolejny Tag Team Match był wręcz nieistotny. Storyline z nowym duetem sprawia wrażenie, jakby nigdzie nie dążył.

Maria i Mike kontynuowali spadać w hierarchii dywizji ze swoim marnym gimmickiem. Mam nadzieje, że nie zapłacili dużo za swoje specjalne stroje, bo ewidentnie nie było warto.

Ocena show: 4/10

NXT: Lei’d Tapie czegoś brakuje. Trudno mi stwierdzić dokładnie czego. Muzyka, przy której się pojawiła, w ogóle nie pasowała jej postaci. W ringu nie pokazała za dużo, więc trudno mi stwierdzić czy zrobiła jakieś postępy od swoich czasów w TNA. Jedyne co mi się w niej podobało to jej krzyk. Suplex, który Ember wykonała na swojej wyższej i silniejszej przeciwniczce, był niesamowity oraz kompletnie wiarygodny. Mistrzowsko był ten ruch rozplanowany. Ember prędko wygrała i wygłosiła nie najlepsze promo, które tylko pokazało, że jej pobyt w NXT nie był najbardziej udany. Umiejętności wewnątrz ringu zdecydowanie są jej najmocniejszą stroną.

Ocena show: 4/10

002_NXT_07122017ca_1034--536b4facad3e66c171bdc4e553efcb48

Impact Wrestling: Bardzo się podekscytowałem, kiedy tydzień temu ogłoszono Last Knockout Standing Match pomiędzy Rosemary i Sienną. Niestety pojedynek pozostawiał sobie trochę do życzenia. Panie wystawiły bardzo kreatywne ruchy jak duszenie mistrzyni przy widowni, AK 47 na podłogę oraz samo zakończenie. Brakowało tej atmosfery, która jest bardzo ważna przy starciach. Nie był to najgorszy pojedynek, ale widziałem lepsze Last Knockout Standing. Panie spędziły trochę za dużo czasu, obmyślając następny ruch. Trochę to zabiło przebieg walki. Co do samego zakończenia to mam wrażenie, że może to doprowadzić do powstania nowego Decay. Pokonana Rosemary może stwierdzić, że bez swojej Rosemary u boku, nie jest wystarczająco silna i musi wrócić do swoich dawnych zwyczajów.

Grado oświadczył się Laurel Van Ness. Kongo Kong przeszkodził i nie poznaliśmy jej odpowiedzi. I don’t give a shit. Z jakiegoś powodu Allie chciała, żeby Laurel się zgodziła. Why? Z tego storylinu wyjdzie więcej złego niż dobrego.

Ocena show: 7/10

Reklamy