W 2007 roku TNA postanowiło rozpocząć wielki projekt i zobaczyć czy będzie to sukces. Tym projektem było rozpoczęcie dywizji kobiet, znanych u nich jako Knockouts. To imię miało oznaczać, że panie mogą cię znokautować za pomocą swoich pięści oraz zabójczych uród. Brzmi trochę kiczowato, ale wyszedł z tego sukces. Przez wiele lat TNA zapewniało fanom kobiecego wrestlingu o wiele lepsze storyliny, postacie i pojedynki kobiet niż WWE. Był to prawdziwy sukces, który był widoczny też w wynikach oglądalności. Nierzadko Knockouts zgarniały najlepsze wyniki z całego show.

Z wielu powodów obecna dywizja nie jest już tak doskonała, jak kiedyś. Wiele nieprawidłowo używanych zawodniczek się marnowało, nie raz pojawiały się idiotyczne storyliny i okropne pomysły. Dodatkowo z powodu całej rewolucji w WWE, dywizja Knockouts została w tyle. Jednak przez długi czas TNA było miejscem, gdzie można było się spodziewać prawdziwego wrestlingu kobiet. Z okazji 15 rocznicy stworzenia tej organizacji, dzisiaj nazywającej się Impact Wrestling, postanowiłem przygotować listę najlepszych gimmicków, jakie udało im się wyprodukować na przestrzeni tej dekady.

Mickie James (2013)


W 2013 roku wszyscy fani byli gotowi na zobaczenie czegoś nowego od Mickie James. Od 2007 roku odgrywała tę samą rolę ulubienicy publiczności i nie wiele w niej się zmieniało. Nawet po przejściu do TNA jesienią 2010 roku była to ta sama dawna Mickie. Na papierze to nie było nic złego w tym, że odgrywała rolę dobrej bohaterki. Była w końcu jedną z najpopularniejszych gwiazd w tej organizacji. Jednakże czasami dobrze jest coś zmienić. Latem 2013 roku Mickie wygrała Knockouts Championship w pojedynku z kontuzjowaną Velvet Sky. Był to jej pierwszy tytuł od 2011 roku, a wcześniej pojawiła się u niej obsesja na punkcie odzyskania go. W ich pierwszym starciu Mickie nie chciała wykorzystać kontuzji koleżanki na swoją korzyść, lecz w drugim postanowiła odrzucić przyjaźń za okno i pomyśleć o sobie.

Był to ten moment na, którzy wszyscy czekali. Wszyscy wiemy, że najlepsza Mickie to taka, która ma na punkcie czegoś obsesje. Jej sukces w ringu i sukces z jej albumem muzycznym uderzył jej do głowy jak woda sodowa. Stała się bardziej podła, zabawniejsze oraz jej proma stały się pięć razy lepsze. Nie bardzo się zmieniła pod względem pracy w ringu, ponieważ w jej głowie dalej była tą samą ulubienicą widowni. Zaczęła siebie nazywać tworzącą historię i łamiącą serca najlepszą mistrzynią Knockouts tego wieku. Był to jeden z najlepszych czasów w jej karierze. Wielka szkoda, że nie trwał długo. Kilka miesięcy po tym, jak Mickie stała się najbardziej interesującą osobą w dywizji, postanowiła odejść z TNA. Świetne wyczucie czasu.

Daffney (2009-2010)


Dzięki swojemu unikalnemu wizerunkowi i świrniętej osobowości Daffney zyskała grono fanów już w 1999 roku, kiedy rozpoczęła swoją przygodę z wrestlingiem w WCW. Była mieszanką dwóch postaci: Harley Quinn i Mallory Knox, od której pożyczyła przerażająco-piskliwy krzyk. Po upływie lat przyszło jej odgrywać inną rolę w swojej karierze, parodię gubernatora Sarah’y Palin, która w tamtych czasach była bardzo znaną osobą w Stanach Zjednoczonych. Ta nowa rola była częścią kawału, który Taylor Wilde i Roxxi chciały wyciąć The Beautiful People. Ich plan wyszedł świetnie, ale Daffney musiała za to słono zapłacić. The Beautiful People obcięły jej włosy, co sprawiło, że coś w niej pękło. Odstawiła na bok szykowny żakiet oraz okulary i powróciła do swojego starego wizerunku, który wszyscy pamiętali.

Wkrótce zaczęła uczęszczać na terapie do Dr. Steviego, gdzie wyjawiła, że kiedyś uznano ją za niepoczytalną. Z czasem jej stan się poprawił, ale kiedy jej włosy były odcinane, wszystkie negatywne uczucie, o których chciała zapomnieć, powróciły. Obwiniała za to Taylor Wilde (Roxxi nie była już wtedy w TNA) i panie rozpoczęły hardcorową wojnę. Niestety postać Daffney nigdy nie była jedną z najważniejszych w dywizji. Chociaż była jedna z popularniejszych zawodniczek, TNA nigdy w nią nie zainwestowało. Rozwój jej postaci mógł być kontynuowany na wiele kreatywnych sposobów, ale z powodu wielu kontuzji, Daffney odwiesiła buty w grudniu 2010 roku z małą ilością mistrzostw na koncie. Fani zawsze będą pamiętać, że szaleństwo płynęło w jej żyłach.

Allie (2016-2017)


Na tej liście jest to pierwszy z dwóch gimmicków, które obecnie dalej się rozwijają. Allie pojawiła się po raz pierwszy na ekranie jako asystentka Marii Kanellis-Bennett. Jak to na asystentkę przystało, często załatwiała dla swojej szefowej różne sprawy, robiła jej kawę, a czasem była zmuszona do odwalania brudnej roboty w ringu. Na początku była kolejną nadgorliwą, skrzeczącą asystentką, której nie brakuje w żadnym biurze. Obecnie jest to jedna z największych gwiazd w dywizji. Co doprowadziło do tak wielkiej przemiany? Każdy superbohater potrzebuje największego czarnego charakteru, aby odnieść sukces. Tym właśnie była dla niej jej okrutna szefowa.

Maria prędko pożałowała tego, że w ogóle zatrudniła Allie, ponieważ ta doprowadzała ją do szału. Dodatkowo nie zrobiła tego, ponieważ torturowanie jej sprawiało jej czystą przyjemność, jak to na niegodziwą osobę przystało. Posunęła się nawet tak daleko, że wmieszała się w życie miłosne swojej pracownicy i kazała jej patrzeć jak jej koleżanka, Laurel Van Ness uwodzi Braxtona Suttera (ukochanego Allie). Na szczęście na końcu każdej bajki jest szczęśliwa zakończenie. Prawdziwa miłość zwyciężyła, a Allie uwolniła się ze szponów szefowej, która doznała załamania nerwowego po tym, jak Braxton i Allie zniszczyli ślub Laurel z Braxtonem. Jednym z najlepszych elementów tej postaci jest to, że obserwowaliśmy jej progres w ringu. Na początku nie wiedziała nawet jak wykonać prosty suplex. Głównie za to należą się wielkie brawa dla tej zawodniczki, która przed TNA walczyła przez ponad 10 lat. Kiedy ktoś, kto jest uznawany za jedną z najlepszych wewnątrz ringu, do perfekcji odgrywa rolę kogoś, kto nie ma zielonego pojęcia, co ma robić, to znaczy, że ma prawdziwy talent.

The Beautiful People (2007-2009)


The Beautiful People są jedne z tych zespołów, które raz na jakiś czas się rozlatują tylko po to, żeby znowu potem się zejść. Z tego powodu trudno było mi określić najlepszy okres ich gimmicku. Finalnie wybrałem ich pierwsze kilka lat, ponieważ wydaję mi się, że wtedy ich grupka odniosła największy sukces. Team został założony przez pod koniec 2007 roku przez Velvet Sky i Angeline Love, które na początku zachowywały się jak gwiazdy porno. Z czasem jednak ich osobliwości przeistoczyły się w typowe wredne, ale seksowne i popularne dziewczyny z liceum. Takie, których faceci pragną, a inne kobiety nienawidzą. Zaczęły psikać swoim rywalkom sprejem do włosów w oczy, umieszczać papierowe torby z podobiznami swoich twarzy na ich głowach, ciąć ich włosy, naśmiewać się z ich uród i twierdziły, że robią społeczeństwu przysługę, ponieważ czyszczą świat z brzydoty.

Od tamtej pory ten gimmick był już kilkukrotnie powtarzany (WWE na jego postawie stworzyło nawet Lay-Cool), więc dla niektórych może nie wydawać się niezwykły, ale w tamtych czasach było to coś świeżego, nowego i prostego. Pomimo tego nikt tego wcześniej nie rozwinął tak jak TNA z The Beautiful People. Dołączenie młodej i naiwnej Madison Rayne do tego zespołu bardzo pomogła całej grupie. Madison była przez nie traktowana jak popychadło, ale jej to nie przeszkadzało, ponieważ chciała być częścią najpopularniejszej grupki dziewczyn w biznesie. Było to istne liceum. Niestety we wrześniu 2009 roku Angelina musiała opuścić TNA z powodu problemów z wizą i jej miejsce zajęła Lacey Von Erich. Od tamtego momentu grupa zaczęła tracić na wartości. Kilka razy dziewczęta próbowały kontynuować swoją misję oczyszczenia kuli ziemskiej z brzydali, lecz nigdy nie osiągnęły tak dobrych wyników, jak na początku.

Madison Rayne (2010-2011)


Zostańmy przy temacie The Beautiful People i skupmy się na jednej z ich członkiń. Pamiętacie, kiedy powiedziałem, że Madison na początku była zwyczajnym popychadłem? Z czasem ta małoistotne dziewczynka zmieniła się w najważniejszą część grupy. Na gali Lockdown w 2010 roku cudem wygrała Knockouts Championship (dzięki swoim koleżankom) i od tamtej pory rozpoczęła się era The Killa Queen. Madison lubiła sprawiedliwość. Jeśli ona musiała stawiać swój tytuł na szali, to dlaczego jej rywalka nie miałaby czegoś postawić? W taki sposób Tara oraz Roxxi postawiły swoje kariery na szali i w ciągu miesiąca dwie najpopularniejsze zawodniczki musiały spakować swoje manatki. Wszystko było zasługą Madison. Później nastąpił bardzo skomplikowany rozpad The Beautiful People, w co lepiej się nie zagłębiać. Jednym ważnym elementem, nad którym warto się teraz skupić, jest Tara, którą Madison przywróciła do TNA i zatrudniła jako swoją ochronę.

W tym storylinie było kilka dziur, ale było to również to, czego Rayne potrzebowała. Przez miesiące Madison wrzeszczała na swoją pracownicę i z tygodnia na tydzień fani coraz bardziej chcieli zobaczyć, jak Tara w końcu wybucha. Skrzeczący głos Madison oraz to, że uważała siebie za prawdziwą księżniczkę i machała do fanów, jak zwyciężczyni konkursu piękności tylko pomogły jej postaci. Może i nie była w stanie wykręcić pięciogwiazdkowego pojedynku, ale miała to coś. Była wiarygodnym czarnym charakterem. Później zmieniła się w lizusa szefowej dywizji, Karen Jarrett co zrobiło ją jeszcze bardziej irytującą (w dobrym znaczeniu) niż wcześniej. Finalnie TNA spartoliło trochę z nią całą sprawę, ale do dzisiaj Madison pozostaje jedną z najlepszych mistrzyń w historii.

Awesome Kong (2008-2010)


Nazwisko Kong zawsze budziło postrach. Aja Kong dominowała scenę Japońskiego wrestlingu w latach dziewięćdziesiątych, a kilka lat później na arenę wkroczyła zawodniczka o bardzo podobnym imieniu i bardzo podobnej niszczycielskiej naturze. Nie było rzeczy, człowieka ani góry, która mogłaby powstrzymać Awesome Kong. Jest na tym świecie wiele zawodników, którzy mogą pokonać sporo rywali, ale i tak nie będą wyglądać tak imponująco, jak Kong. Jej postać zawsze otaczała magiczna i zarazem budząca strach aura. Był to coś niezwykłego. Ona była w stanie sparaliżować Cię samym spojrzeniem, a potem coś Ci złamać jednym ruchem. Była to zabójcza kombinacja. W dodatku jej muzyka wejściowa z głośnymi bębnami i skrzeczącymi żabami sprawiała, że cała ziemia zaczęła drżeć, a widownia zamierała.

Przez długi czas Kong była topową gwiazdą w całej organizacji. Niektóre osoby nawet chciały, aby zdobyła mistrzostwo wagi ciężkiej, ponieważ była tak dobra. Jej wojna z Gail Kim sprawiła, że wygląda jak prawdziwy potwór. Wszyscy spodziewali się, że będzie bardzo silna oraz dominująca, lecz Kong jak na osobę swoich rozmiarów sprawiała wrażenie niesamowicie szybkiej, przez co była jeszcze bardziej niebezpieczna. Należała do jednych z tych cichych potworów. Przez długi czas nie powiedziała ani jednego słowa. Tym zajmowała się osoba, która trenowała z nią w Japonii, Raisha Saeed. Była to kolejna tajemnicza postać, która tylko komplementowała postać Kong. Jej pierwszy pobyt w TNA był niemalże perfekcyjny. Nie przegrywała w banalny sposób pojedynków, była dobrze bookowana i być może była w najlepszej formie w swoim życiu. Świat do tej pory nie widział tak destrukcyjnej siły, jak Awesome Kong.

Rosemary (2016-2017)


The Demon Assassin to druga zawodniczka na tej liście, która dopiero się rozkręca. Już podczas swojego pierwszego razu na ekranie Rosemary urzekła każdego widza. Była jak coś, czego do tamtej pory nie widzieliśmy. Zachowywała się jak zombie z The Walking Dead. Często sprawiała wrażenie niezrównoważonej, ale między szaleństwem a geniuszem jest cienka linia. Rosemary wiedziała, że jeśli chcę zaszczepić mrok w sercach wszystkich osób, to nie da rady zrobić tego sama. Dlatego Abyss oraz Crazy Steve dołączyli do Decay, za co zostali nagrodzeni nową, piękną maską i możliwością mówienia.

Decay przez wiele miesięcy byli nieustępliwi w zatruwaniu całego świata swoją zarazą. Mieli swoje własne niekonwencjonalne sposoby, aby osiągnąć to, czego chcieli. Rosemary nawet posunęła się do tego, że chciała porwać dziecko Reby Sky. Teraz jej rodzina jest zdecydowanie słabsza niż na początku. Jej członkowie nie są już jej częścią z niewyjaśnionych przyczyn, a Rosemary została sama na polu bitwy ze swoim Knockouts Championship. Jak widzieliśmy na Slammiversary, wsparcie jej gnijącej rodziny dawało jej siły, której w walce z Sienną musiało jej zabraknąć.

Taryn Terrell (2013-2015)


Na początku swojej kariery w wrestlingu Taryn Terrell, znana też jako Tiffany w WWE, była uznawana za kolejną modelkę, którą zatrudniono ze względu na jej urodę. Nikt nigdy nie postrzegał jej jako kogoś wyjątkowego ani fenomenalnego wewnątrz ringu. Niestety padła ofiarą epoki, w której występowała, kiedy Divom nie wolno było przyćmić pojedynków mężczyzn. Kilka lat po zwolnieniu z WWE, Taryn dołączyła do TNA jako sędzia, a wkrótce przerodziła się w zawodniczkę. Podczas jej wojny z Gail Kim Taryn pokazała, jak bardzo zależy jej na szacunku fanów oraz innych zawodników. Była gotowa postawić swoje kości, urodę i zdrowie, aby to udowodnić. W oczach wielu stała się nieustraszona, nigdy nierezygnująca wojowniczka. Niestety bardziej niż na szacunku zależało jej na utrzymaniu przy sobie mistrzostwa Knockouts.

Podobnie jak z Mickie, Taryn miała obsesje na punkcie swojego tytułu do takiego stopnia, że stworzyła The Dollhouse, aby pomogło jej zachować go przy sobie. Ta metamorfoza dodatkowo pokazała wszystkim, jak bardzo utalentowaną gwiazdą jest Terrell. Ze słodkiej blondyneczki w mgnieniu oka przerodziła się w opętaną i niegodziwą diablicę. Rozpoczęła własny kult tylko po to, aby nie stracić tytułu. Jej proma i drobne detale, do których przypisywała uwagę, stworzyły z niej jedną z najlepszych zawodniczek w historii. Na naszą niekorzyść piekło, które na tej ziemi wyrządziło The Dollhouse trwało krótko. Sprawy w życiu osobistym doprowadziły do tego, że Taryn odeszła z wrestlingu. Czasami lepiej odejść wciąż będąc na szczycie.

Reklamy