Bez wątpienia Charlotte Flair była na pierwszym miejscu dywizji już od swojego debiutu w lipcu 2015. Już nawet wcześniej w NXT przez ponad rok stała na szczycie. Jeśli myślicie, że jej pozycja w hierarchi się zmieni po tym jak została przeniesiona na SmackDown to jesteście w grubym błędzie.

Dwa tygodnie po Superstar Shake-up, Charlotte już walczyła o SmackDown Women’s Championship. Niestety jej plany stworzenia historii po raz kolejny legły w gruzach przez zazdrosny komitet powitalny SmackDown.

—> Raport SmackDown 25.04.2017

Charlotte kilkakrotnie została zaatakowana ponieważ WWE chce z niej zrobić babyface’a, a poprzez umieszczenie jej w roli ofiary grupowego napadu, zgarnie sympatię od publiczności. Ze względu na jej doskonałą prezencję i nazwisko, WWE planuje zrobić z niej twarz całej dywizji.

Zdaniem The Wrestling Observer największe wyzwanie, które stoi przed WWE jest znalezienie odpowiedniej przeciwniczki dla Charlotte, z którą mogłaby tworzyć historię i występować w main eventach.

Nie znaczy to, że Charlotte wkrótce zdobędzie tytuł kobiet SmackDown, ale coś mi się zdaje, że WWE nie czuje już glow.

Reklamy