5 rzeczy, które nie podobały mi się na WrestleManii 33

WrestleMania 33 była pod wieloma względami imponująca. W moim przypadku samo popatrzenie na publiczność zapierało dech w piersiach. Podobno ponad 75 tysięcy fanów zasiadło na widowni co samo w sobie robi wrażenie. Ta WrestleMania pokazała nam również ile rzeczy w dywizji kobiet uległo zmianie podczas ubiegłego roku. Niektóre zawodniczki zobaczyliśmy po raz pierwszy na największej gali roku. Odbyły się tam również pierwsze walki o Raw i SmackDown Women’s Championship.

Obecna mistrzyni SmackDown Naomi również stworzyła historię zwyciężając zeszłej niedzieli. Stała się pierwszą czarnoskórą zawodniczką, która odniosła zwycięstwo na WrestleManii. The Ultimate Thrill-Ride było historyczną i ekscytującą nocą. Jednak według mnie, zeszłoroczna WrestleMania pod względem kobiet wypadła o wiele lepiej. Oczywiście w tym roku były momenty, które mi się podobały takie jak występ Nia’i Jax czy upadek Stephanie McMahon na stół. Mimo tego tegoroczne show wypadło trochę gorzej i oto dlaczego tak uważam.

240_WM33_04022017rf_4521--07c6303df7e86d9ee16a6ad9ac82c01d

Wyniki były przewidywalne


Wiele miesięcy przed WrestleManią chodziły pogłoski, że właśnie na WrestleManii ziści się wielkie marzenie byłej NXT Women’s Champion Bayley i właśnie wtedy wygra swoje pierwsze mistrzostwo kobiet na głównym rosterze. Właśnie dlatego wiele osób było zaskoczone kiedy 13 lutego na jednym z odcinków Raw, Bayley pokonała Charlotte Flair i wygrała tytuł kobiet czerwonego show. Po tym jak Bayley obroniła swój tytuł na Fastlane w rewanżu z Charlotte, oczywiste było, że ktoś kogo WWE próbuje wypromować na największą ulubienicę fanów nie straci swojego tytułu na tak wielkiej gali.

Podobnie było na SmackDown z Naomi. Nie wiem jakie WWE miało plany na WrestleManie kiedy podjęto decyzję o tym, że Naomi na Elimination Chamber wygra swoje pierwsze mistrzostwo w WWE, ale ośmielę się ją zakwestionować. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że WrestleMania odbywa się w jej rodzinnym mieście. Dlaczego więc dać Naomi tytuł kilka tygodni przed galą? Czy WrestleMania nie byłaby bardziej wyjątkowa gdyby Naomi wygrała tam swój pierwszy tytuł? Kiedy Naomi powróciła po kontuzji i ogłosiła, że weźmie udział w walce o SmackDown Women’s Title, wynik tego starcia również był przesądzony.

015_WM33_04022017dg_2279--e98e98701db422d26b86b15b77651aa7

Nie zobaczyliśmy heel turn’u Sashy Banks


Jednym z najciekawszych wątków podczas drogi do WrestleManii była ciągle podburzana przez Charlotte przyjaźń Bayley i Sashy Banks. Storyline był trochę niechlujny, ale na pewno był interesujący. Charlotte obwiniała Sashę o wykorzystywanie swojej koleżanki jako sposobu, by znowu dostać się do tytułu kobiet i trzeba przyznać, że Charlotte miała w tym sporo racji. Wszyscy to widzieliśmy co się święci z wyjątkiem naiwnej Bayley.

Wiele fanów nie mogło się doczekać The Bossa w roli heel’a ponieważ rola złoczyńcy zdecydowanie bardziej pasuje do jej postaci. Osobiście byłem przekonany, że podczas Fatal 4-Way Matchu na końcu w ringu zostaną dobre koleżanki po wyeliminowaniu Charlotte oraz Jax i The Boss będzie wolał wybrać tytuł kobiet niż przyjaźń z Bayley. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Sasha została wyeliminowana jako druga w mało efektowny sposób, a Bayley wygrała walkę przypinając Charlotte.

320_WM33_04022017rf_5632--da7a4318d7afcca071f5461480fefd0b

Występ Maryse


Zawsze wielkim plusem jest to, że WWE umieszcza na galach PPV walki kobiet, które nie toczą się o mistrzostwo. Feud pomiędzy dwiema parami z udziałem Nikki Belli i Maryse był jednym z najbardziej interesujących programów podczas drogi do wielkiego show. Moim zdaniem małżeństwo wykonali świetną pracę przy parodiowaniu swoich nieprzyjaciół. Jedyne co mi się w tym feudzie nie podobało to kwestie jakie Nikki czasami wypowiadała. Nie było za bardzo rozbudowane i przeważnie nie przekraczały długości trzech zdań. To jednak nie ubrało temu programowi efektowności.

Najsłabszym punktem tej całej rywalizacji był według mnie występ Maryse podczas Mix Tag Team Match’u. Gdybym wcześniej nie wiedział, że Maryse jest dwukrotną mistrzynią Div i po zobaczeniu tego pojedynku ktoś by mi o tym powiedział, to był po prostu nie uwierzył. Nie zrobiła ani jednego ruchu. Nawet nie zapięła Headlock’a. Dla mnie było to duże rozczarowanie. Maryse przez to pokazała, że jest tylko i wyłącznie mocna w gębie. Być może zbyt ostro ją oceniam oraz być może panie zbyt dużo nie zrobiły z powodu kontuzji Nikki, lecz to nie zmienia faktu, że był to najsłabszy pojedynek z udziałem kobiet na tej gali.

DARK_06142016jg_0018--912c809ec281bb81dfa288ee1102fd59

Brak powrotów


Program o SmackDown Women’s Championship na niebieskiej gali był lekkim zamieszaniem. WWE niestety poszło za nieodpowiednią regułą i wybrano ilość nad jakością. Z jednej strony jest to minus ponieważ WWE nie było w stanie wybrać dwóch największych gwiazd z niebieskiego show i umieścić ich w walce jeden na jednego. Jednakże z drugiej strony jest to minus. Pokazało to, że panie ze SmackDown są jednością i wszystkie są traktowane na takim samym poziomie w odróżnieniu od zawodniczek na Raw.

Kiedy ogłoszono, że Alexa Bliss będzie broniła swojego tytułu to zaczęto spekulować na temat jej przeciwniczek ponieważ WWE zapowiedziało, że każda dostępna zawodniczka ze SmackDown wystąpi w pojedynku. Pojawiło się wiele plotek o powrotach i nawet o przejściach z Raw na SmackDown. Mówiono o powrotach takich zawodniczek jak Victoria, Eve Torres, Eva Marie, Kelly Kelly, Tamina czy Emma i Summer Rae, które odeszłyby z Raw. Tymczasem jedynym powrotem jaki zobaczyliśmy był ewidentny powrót Naomi. Dosyć rozczarowujące mając na uwadze słowa WWE.

487_WM33_0412017cm_6927--8d043565637266ddeb80f1d1a763d0af

Czy na Kickoffie nie byłoby lepiej?


Kilka dni przed galą w sieci pojawiło się wiele komentarzy ze strony oburzonych fanów, którzy nie byli zadowoleni z tego, że pojedynek o SmackDown Women’s Championship odbędzie się na Kickoffie gali zamiast na głównej części show. Ludzie twierdzili, że pokazuje to jak bardzo WWE faworyzuje dywizje kobiet z Raw i nie daje zawodniczkom z niebieskiego show równych szans. Po jakimś czasie starcie nie było już zapowiadane na Kickoff, lecz na główne show. Podobno WWE nie zrobiło tego z powodu krytyki fanów, ale z pewnością mieli oni w tym swój udział. Niemniej jednak śmiem twierdzić, że nie wyszło nam to na dobre.

Pojedynek wydał mi się być bardzo przyśpieszony i zanim się obejrzałem to już się skończył. Nie licząc walki Lesnara z Goldbergiem, ta walka była najkrótszą walką na całej gali, podczas gdy walki na Kickoffie trwały około 10 minut. Aż szkoda, że tam nie zostały bo najprawdopodobniej dostałyby więcej czasu wewnątrz ringu. Miejsce, w którym panie się znalazły też nie było najlepsze. Były pomiędzy walkami Goldberg vs.Brock Lesnar oraz Roman Reigns vs.The Undertaker. W gruncie rzeczy pojedynek był potraktowany jako przerywnik i przerwa na skorzystanie z toalety.

Co Wam się podobało i nie podobało w tegorocznej WrestleManii?

Reklamy

3 thoughts on “5 rzeczy, które nie podobały mi się na WrestleManii 33

  1. Też byłam rozczarowana brakiem ruchów od Maryse ale może tak miało być? może miała właśnie wydawać się słaba i że się boi… w każdym razie to z pewnością nie jej wina, że nic nie pokazała tylko tych co tą genialną walkę wymyślili xD

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s