Cicha noc, krwawa noc.

W tym tygodniu na Women Of Honor Wednesday The Poison Princess Taeler Hendrix z The Queen of Honor Mandy Leon w pierwszym w historii No Disqualification Matchu pań w Ring Of Honor.

Podczas pojedynku panie korzystały z wszelakich przedmiotów, które pomogłyby im wygrać pojedynek. W pewnym momencie Taeler zaczęła dusić wiszącą na linach Mandy łańcuchem. Przez to Mandy straciła przytomność co spowodowało przybycie jej koleżanki – Deonny Purrazzo. Deonna nie musiała długo czekać na atak ze strony Taeler, która wepchnęła ją w barykady. Deonna chciała się zemścić i uderzyć Taeler krzesłem, ale przypadkowo trafiła Mandy w głowę.

Kilka chwil po tym Hendrix wykonała DDT na podłodze przez co Deonna została zabrana przez medyków za kulisy, a Hendrix i Leon kontynuowały swoją brutalną wojnę.

W pewnym momencie w walce Taeler zachowywała się jakby kontuzjowała swoje ramię co pozwoliło Mandy zrzucić kilka krzeseł na środek ringu. Mandy chciała uderzyć ranną Taeler krzesłem w głowę, ale ta zaczęła ją błagać by tego nie robiła. Po jakiejś chwili Mandy zaczęła się zastanawiać co się z nią stało podczas tego pojedynku, w jaką bestię się zmieniła przez Taeler i po chwili rzuciła krzesłem na bok.

The Poison Princess prędko je podniosła, zaatakowała rywalka i wykonała The Kiss Goodnight na sterte krzeseł. Ostatecznie to ona wygrała tę brutalną bijatykę.

Reklamy